Po długim czekaniu i totalnym zniechęceniu udaje nam się złapać stopa.
Jak bardzo bylibyśmy jednak zmęczeni to zatrzymujący się samochód dodaje nam kosmicznej energii i motywacji.
Podbiegamy uśmiechnięci z wielką nadzieją. Tak też było i tym razem.
Mimo, iż para Słowaków mogła nas zabrać tylko do Bratysławy, nie wahaliśmy się ani
przez moment.